niedziela, 12 lutego 2017

#31 Inspiracja modą męską z FW jesień/zima 17/18


Ciężko jest podzielić street style na modę męską i modę damską. Większość stylizacji na różnych fashion weekach jest uniwersalna. Ja stworzyłam moją wersję stylizacji street w trochę bardziej "przyziemnej" wersji. Rzeczy, które widzicie kupiłam z wyprzedaży, a na dodatek możemy odwzorować nimi trendy najlepszych stylizacji z całego świata, które pewnie są warte wiele tysięcy. Kurtkę oraz spodnie znalezione w sieciówce Bershka (spodnie-10 euro, kurtka-25 euro). Zdradzę też małą tajemnicę często kupuję rzeczy w małych sklepikach na rynkach tak jak ten golf  za 30 zł. Uważam, że bez metki i wielkiej marki można znaleźć ciekawe i inne rzeczy od tych w sieciówkach. Dzisiaj krótko, ale treściwie. Mam dla was też zdjęcia stylizacji z różnych stolic mody, którymi się zainspirowałam. Większość z nich to stylizacje męskie, ale czy kobieta wygląda w nich źle? Zostawiam was z tym pytaniem :*

Mam też dla was niespodziankę związaną z tym iż eMdzeJ we wtorek mija już rok na blogu. 
W kolejny weekend na faceboku znajdziecie informacje dotyczące wyprzedaży mojej szafy, która odbędzie się na Vinted.pl ale i w prywatnych wiadomościach na fanpagu. 



























Spodnie, kurtka- Bershka
kolczki- Primark
okulary- Sinsay

Czekamy na wasze opinie :*

czwartek, 2 lutego 2017

#30 Podobno czarny wyszczupla



Ciężko wrócić po takiej przerwie, ale jednak bez bloga to nie ja. Parę czarnych rzeczy znalazło się w mojej szafie. Jakoś samoczynnie z rozpoczęciem zimy zaczęłam kupować ciemne rzeczy. Ubrania to sztuka i fascynacja różnymi stylami to norma dla mnie. Tym razem postawiłam na czerń i postanowiłam więc sprawdzić czy czerń wyszczupla i jak się okazuje to w ogóle nie jest prawda. 
Czarne ubrania zakładane i na górę i na dół sylwetki nie daje złudzenia wyszczuplenie, wręcz przeciwnie, pogrubia (zlania ze sobą całej sylwetki). Jak możecie zauważyć ja swoją talię podkreśliłam ramoneską, a bez niej byłabym czarną plamą na jasnym tle. Akurat nie mam problemu z tuszą więc nie martwię się o takie rzeczy, że będę wyglądać grubo. Ważne, że dobrze się w tym czuję. Jest kilka zasad noszenia czarnych części garderoby do typu sylwetki:
- sylwetkę trójkąt- powinna nosić ciemne kolory tylko w dolnej części swojego ciała (spodnie, spódnice). Dzięki temu zabiegowi optycznie wyszczupli swoje biodra, pośladki i uda;
- sylwetkę odwrócony trójkąt - powinna nosić ciemne kolory tylko w górnej cześci ciała, bluzki , żakiety, swetry itp. Wtedy optycznie zmniejszy swoje ramiona i biust;
- sylwetkę koło - powinna nosić ciemne kolory w pionowej części ciała, czyli np. ciemną sukienkę i jasny sweterek lub odwrotnie jasną sukienkę i czarną narzutkę. Dzięki takie kombinacji wyszczupli swój brzuch i biust;
- sylwetkę prostokąta - jeśli chce zaznaczyć swoją talię, by stworzyć sylwetkę klepsydry powinna używać czerni w centralnej części ciała, czyli na wysokości talii np. czarny pasek. Dodatkowo, jeśli osoba o większym biuście ubierze czarną bluzkę bez dekoltu lub golf, to taka stylizacja doda jej kolejnych kilogramów. To nie kolor lecz fason może sprawić, że zauważymy wyszczuplenie. Dekolty, pionowe linie, narzutki, kostki i nadgarstki, wycięte buty na obcasie, to niektóre ze sztuczek sprawiających, że wyglądamy szczuplej. 
Nadal uważacie, że czerń was wyszczupla? Liczę, że trochę chociaż obaliłam odwieczny mit.






















Czekamy na wasze opinie :*

Obserwatorzy